Historia - Okokuby 13.09.2014

Przejdź do treści

Menu główne:

Historia

Kuba Szczepański mieszka w Rzeszowie przy ul. Krakowskiej 330 wraz z mamą Wiolą, tatą Grzesiem i młodszym braciszkiem – Karolkiem.

Początek
Kuba urodził się 22.01.2013 roku, jako zdrowe dziecko, a przynajmniej
tak się nam wydawało.
Po niespełna pół roku zaczęła się choroba...  Zderzenie z chorobą

Zdjęcia
18.03.2013
Podczas robienia zdjęć Wiola zauważyła, że w czasie poprawy zdjęć – tzw. redukcja
czerwonych oczu
- tylko jedno oczko można poprawić, drugie zawsze ma biały stały odblask.
To był pierwszy sygnał...   Odwiedzili okulistę, a reszta była już cyklem kolejnych
wydarzeń.

Diagnoza
20.06.2013
U Kubusia lekarze stwierdzają siatkówczaka – krótko mówiąc rak.
Wewnątrzgałkowy nowotwór oka rozwija się w młodym organiźmie bardzo szybko.
Poczucie bezsilności i osamotnienia.

Zaczynają się wizyty u specjalistów, pierwsza i kolejne chemie aplikowane Kubie
w warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka.
Nieustanne podróże z Rzeszowa do Warszawy na badania i
konsultacje... Kuba ma dopiero pół roczku, rośnie, a nowotwór razem z nim.
Pomimo usilnych starań oczka nie udaje się uratować. W czasie leczenia Kuba gubi włosy,
wymiotuje, jeszcze nie ma roku, a przeżywa więcej niż niejeden dorosły.

Kuba jest mały, ale chce żyć, walczy z rakiem i nie traci woli życia. Jest dzielny
Pomimo częstych pobytów w szpitalu w Warszawie i przyjmowania chemii,
Kuba jest radosnym i dzielnym dzieckiem.
Aby mieć pewność, że nie będzie przerzutów, zaaplikowano maluchowi chemię bezpośrednio
do serca. Ważne by nie uszkodzić małego organizmu zbyt częstym dawkowaniem.
Uczymy się obsługi Browiaka – to miejsce bezpośredniego wprowadzania chemii do serduszka
- w tym wiele nieprzespanych nocy i cierpień. W końcu jakoś się udaje, coś zaczyna się,
normować - Kuba zaczyna zdrowieć i odzyskiwać siły. Pierwsze przespane noce pół
rocznego dziecka.

Usunięcie oczka
17.08.2013
Kubuś traci oczko, ale żyje. Reszta może się ułoży. Odzyskuje siły.


Nowotwór atakuje ponownie
Szczęście nie trwa długo. Po miesiącu od zakończenia leczenia, na pierwszej wizycie
kontrolnej dowiadujemy się, że nowotwór pojawia się w drugim oczku. Znów atakuje !
Walkę z nowotworem rozpoczynamy od początku, z tym że wcale nie jest łatwiej.
Mimo to nie poddajemy się.

Kuba musi przyjąć kolejne chemie o wiele cięższego kalibru. Z dnia na dzień ośmiomiesięczny
malec znosi to coraz gorzej. Kolejne kuracje, tym razem laserem,
który za każdym razem wypala część jego jedynej siatkówki, której już nigdy nie odbuduje.

24 Czerwca 2014
Kuba stawia się na wizytę kontrolną.
Bezlitosny werdykt: dotychczasowe leczenie nie dało żadnego rezultatu.

Lekarz stwierdza, że jedyne co może zaproponować to dwie opcje:
− usunąć drugie oko. Tutaj w Polsce.
− lub próbować ratować oczko. Dzięki metodzie niedostępnej w Polsce. W Anglii, w klinice,
gdzie dzieciom podaje się Melphalan - rodzaj chemii bezpośrednio aplikowanej do gałki
- żeby ratować wzrok. Ważne, że to działa. Żyją dzieci, którym uratowano wzrok,
dzięki tej metodzie.
Problem w tym, że NFZ nam tego nie pokryje, a my nie wystarczajacych środków na leczenie.

Walka z czasem... Ważne:   Każdy z nas może pomóc

Tym razem rozpoczyna się nie tylko walka z rakiem, ale również z czasem.
Czas ma tutaj wielkie znaczenie. Ponieważ rak znajduje się bardzo blisko nerwu wzrokowego
i atakuje. Jedyne oczko Kuby. Bez lekarstwa w postaci Melphalanu Kubuś może stracić wzrok
na zawsze. A wtedy już tylko Ciemność ...

Udaje się skontaktować z doktorem JOHNEM HUNGERFORD i jego kliniką w Anglii, która ma
sukcesy w ratowaniu wzroku poprzez leczenie Melphalanem.
Klinika przedstawia wycenę powalającą z nóg - tym bardziej, że czas gra rolę i mija nieubłaganie.
Szacowana kwota to około 55 000 funtów czyli jakieś 300 000 tysięcy złotych.


Dlatego apelujemy o wsparcie. Każda złotówka przybliża nas do uratowania Kubie oczka.
Jeśli możesz proszę przelej dowolna kwotę na konto przejdź tyutaj lub przyjedź do nas osobiście
Rzeszów ul. Krakowska 330
Telefony.
Tata Grzegorz Szczepański +48 603 531 895

RODZICE, PRZYJACIELE I ZNAJOMI GORĄCO PROSZĄ O WSPARCIE.
WYGRAJMY WSPÓLNIE Z RAKIEM I OCALMY KUBUSIOWI WZROK.


Teraz na bierząco informujemy na
Facebooki w zakładce Aktualności co się dzieje z Kubusiem

 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego